Skip to main content

Just Give Me A Reason

Jako osoba bardzo ciepłolubna muszę się doszukiwać jakiś pozytywów w fakcie, że niestety przychodzi taki czas w roku kiedy temperatura zaczyna znacząco spadać i oscyluje w okolicach 0 zamiast wymarzonych 25 stopni. Gdybym nie działała w ten sposób, w owym okresie zapewne nie ruszyłabym się z domu. Jednak taka jesienno-zimowa hibernacja nie jest możliwa, bo trzeba z mieszkania wyjść - chociażby do pracy. Znalazłam sobie więc powód, który sprawia że zimno jednak nie jest takie straszne. A tym powodem są futrzaki ♥ Moja miłość do wszystkiego co futrzaste i mechate (oprócz gąsienic - te są obrzydliwe!) kwitnie właśnie w tym z pozoru nieprzyjemnym dla mnie okresie. Chyba nie byłabym sobą gdybym w sklepie przeszła obojętnie obok jakiegoś futrzastego ciuszka i mimo, że nie wszystkie kupuję (bo w końcu szafa ma ograniczoną pojemność), to przysięgam że każdy muszę choć troszkę pogłaskać. Ale jak śpiewały fasolki "każdy ma jakiegoś bzika", a futrzaki zdecydowanie są moim :)

ENG: I love summer, so every single year I almost cry when it's over and temperature starts falling down. Although I'm a grown woman, I am definitely not like Queen B - I can't do whatever I want (what will be staying in my warm flat all winter). Somebody has to work. So I had to find a good reason why winter is not so bad, and lucky for my I found a really good one. Fake furs ♥ I love love LOVE them. Fake furs look good, keep me warm during this damn cold days and are super cozy. Today I'm gonna show you my new one. Hope you like it.
Sylwia

fot. gootex ♥

top - New Look
jeans - H&M
futrzak/fake fur - F&F
buty/shoes - Zara
torebka/bag - MIMI Paulina Schaedel (TUTAJ/HERE)

Comments

Popular posts from this blog

I Love You - White Shirt

Biała koszula to rzecz której w mojej szafie nie może zabraknąć. Pisząc "nie może zabraknąć" mam także na myśli, że nie ma takiej ilości która oznacza że jest jej zbyt dużo. Wielokrotnie uratowała mnie z sytuacji nie mam się w co ubrać i zawsze wygląda dobrze (no chyba że jest wymięta i upaćkana - wtedy jednak ta zasada nie obowiązuje!). Poniżej przedstawiam Wam moją mała kolekcję. Jak się przekonacie niektóre z "okazów" są ze mną naprawdę długo. PS. A Wy macie jakieś ciuchy, które przygarniacie do Waszych szaf w każdych ilościach? ♥ Sylwia Smells like fashion on Facebook Tę koszulę dosłownie sobie wymarzyłam. Bardzo podobną miała na sobie Blair w jednym z początkowych odcinków Plotkary i gdy ją tam zobaczyłam niemal śniła mi się po nocach. Byłam nią zauroczona do tego stopnia, że nawet pokazałam kawałek serialu mamie i z błagalnym wzrokiem prosiłam by mi taką uszyła. Na szczęście jednak mama nie musiała brać się do roboty , bo udało mi się to cudo dorwać w H...

Steve Jobs lied to his daughter about name of the Apple Lisa

It might seem obvious that the Apple Lisa, released in 1983, was named for Apple co-founder Steve Jobs' daughter Lisa, who was born in 1978. But in her upcoming memoir, Small Fry, Lisa Brennan-Jobs reveals that her father lied to her about the name up until she was 27, and it was U2 front man Bono who exposed the truth. In the fascinating and emotional excerpt, published in the September issue of Vanity Fair, Brennan-Jobs discusses her complicated relationship with her famous father, who denied paternity until a 1980 DNA test proved otherwise. MORE ON STEVE JOBS Hear Steve Jobs nail the future of mobile a decade ago Doom creator John Carmack's thoughts on Steve Jobs are a must read As for the Lisa, it was a commercial failure, with 3,000 unsold computers later buried in a Utah landfill. When Brennan-Jobs bragged to her school friends about her namesake, they responded that they'd never heard of a computer called Lisa. But for Brennan-Jobs, the belief that it was named for h...