Skip to main content

There's No Place We Couldn't Go

Ostatni weekend spędziłam w uroczym Toruniu i właśnie tam zostały wykonane zdjęcia z dzisiejszego posta. Powiem szczerze, że długo szukałam miejsca do sesji. Niestety okazało się, że Rynek był nie tylko pełny pięknych budynków, ale i turystów oraz samochodów. A tych dwóch ostatnich nie chciałam uwieczniać na zdjęciach. Gdy w końcu znalazłam miejsce nie zawierające "niechcianych podmiotów", zdecydowałam się na zdjęcia mimo, że w moim odczuciu nie było idealne dla tego zestawu. Jak to w życiu bywa następnego dnia znalazłam swoją perfekcyjną miejscówkę - budynek Wydziału Sztuk Pięknych. No cóż... może przy kolejnej wizycie go dla Was uwiecznię :)

ENG: These photos were taken in Toruń where I spent my last weekend. It's not my city, so it took me quite a long time to find perfect place for this shooting. Unfortunetly that day I didn't find my ideal place and in the end I decided to took photos in the center of the Old Town. Of course, the next day I found my perfect location... Damn it!
Hope you will like my outfit.
Sylwia

 fot. gootex

bluzka/blouse - sh
futrzak, torebka/fake fur jacket, bag - H&M
jeans - Tally Weijl
buty/boots - TUTAJ/HERE

Comments

Popular posts from this blog

I Love You - White Shirt

Biała koszula to rzecz której w mojej szafie nie może zabraknąć. Pisząc "nie może zabraknąć" mam także na myśli, że nie ma takiej ilości która oznacza że jest jej zbyt dużo. Wielokrotnie uratowała mnie z sytuacji nie mam się w co ubrać i zawsze wygląda dobrze (no chyba że jest wymięta i upaćkana - wtedy jednak ta zasada nie obowiązuje!). Poniżej przedstawiam Wam moją mała kolekcję. Jak się przekonacie niektóre z "okazów" są ze mną naprawdę długo. PS. A Wy macie jakieś ciuchy, które przygarniacie do Waszych szaf w każdych ilościach? ♥ Sylwia Smells like fashion on Facebook Tę koszulę dosłownie sobie wymarzyłam. Bardzo podobną miała na sobie Blair w jednym z początkowych odcinków Plotkary i gdy ją tam zobaczyłam niemal śniła mi się po nocach. Byłam nią zauroczona do tego stopnia, że nawet pokazałam kawałek serialu mamie i z błagalnym wzrokiem prosiłam by mi taką uszyła. Na szczęście jednak mama nie musiała brać się do roboty , bo udało mi się to cudo dorwać w H...

Steve Jobs lied to his daughter about name of the Apple Lisa

It might seem obvious that the Apple Lisa, released in 1983, was named for Apple co-founder Steve Jobs' daughter Lisa, who was born in 1978. But in her upcoming memoir, Small Fry, Lisa Brennan-Jobs reveals that her father lied to her about the name up until she was 27, and it was U2 front man Bono who exposed the truth. In the fascinating and emotional excerpt, published in the September issue of Vanity Fair, Brennan-Jobs discusses her complicated relationship with her famous father, who denied paternity until a 1980 DNA test proved otherwise. MORE ON STEVE JOBS Hear Steve Jobs nail the future of mobile a decade ago Doom creator John Carmack's thoughts on Steve Jobs are a must read As for the Lisa, it was a commercial failure, with 3,000 unsold computers later buried in a Utah landfill. When Brennan-Jobs bragged to her school friends about her namesake, they responded that they'd never heard of a computer called Lisa. But for Brennan-Jobs, the belief that it was named for h...