Skip to main content

Navy Shirt & Mom Jeans


Jedna z zasad pomagających zrobić porządki w szafie mówi, że jeśli się nie miało czegoś na sobie przez pół roku to należy daną rzecz wyrzucić. I choć naprawdę uwielbiam mieć ład w szafie, to są w niej rzeczy dla których złamałam tę regułę. Po prostu czuję że to jeszcze nie czas by się nimi pożegnać. Zalicza się do nich między innymi koszula, którą widzicie w dzisiejszym poście. Ostatni raz miałam ją na sobie z rok, albo i dwa temu ale mimo to wiedziałam że przyjdzie czas, że będę chciała założyć ją ponownie. Jak widzicie czas ten w końcu naszedł i wiecie co? Dobrze zrobiłam że jej nie wyrzuciłam :)

A w Waszych szafach są jakieś ubrania, które przetrwają każde sprzątanie mimo że nie miałyście ich na sobie całe wieki? Czy może twardo trzymacie się "porządkowych reguł"?
Sylwia
 
fot. gootex ♥

koszula/shirt - Stradivarius (podobna TUTAJ/similar HERE)
jeans - Pull&Bear (podobne TUTAJ/similar HERE)
buty/mules - H&M
pasek/belt - Tally Weijl (podobny TUTAJ/similar HERE)

Comments

Popular posts from this blog

I Love You - White Shirt

Biała koszula to rzecz której w mojej szafie nie może zabraknąć. Pisząc "nie może zabraknąć" mam także na myśli, że nie ma takiej ilości która oznacza że jest jej zbyt dużo. Wielokrotnie uratowała mnie z sytuacji nie mam się w co ubrać i zawsze wygląda dobrze (no chyba że jest wymięta i upaćkana - wtedy jednak ta zasada nie obowiązuje!). Poniżej przedstawiam Wam moją mała kolekcję. Jak się przekonacie niektóre z "okazów" są ze mną naprawdę długo. PS. A Wy macie jakieś ciuchy, które przygarniacie do Waszych szaf w każdych ilościach? ♥ Sylwia Smells like fashion on Facebook Tę koszulę dosłownie sobie wymarzyłam. Bardzo podobną miała na sobie Blair w jednym z początkowych odcinków Plotkary i gdy ją tam zobaczyłam niemal śniła mi się po nocach. Byłam nią zauroczona do tego stopnia, że nawet pokazałam kawałek serialu mamie i z błagalnym wzrokiem prosiłam by mi taką uszyła. Na szczęście jednak mama nie musiała brać się do roboty , bo udało mi się to cudo dorwać w H...

Steve Jobs lied to his daughter about name of the Apple Lisa

It might seem obvious that the Apple Lisa, released in 1983, was named for Apple co-founder Steve Jobs' daughter Lisa, who was born in 1978. But in her upcoming memoir, Small Fry, Lisa Brennan-Jobs reveals that her father lied to her about the name up until she was 27, and it was U2 front man Bono who exposed the truth. In the fascinating and emotional excerpt, published in the September issue of Vanity Fair, Brennan-Jobs discusses her complicated relationship with her famous father, who denied paternity until a 1980 DNA test proved otherwise. MORE ON STEVE JOBS Hear Steve Jobs nail the future of mobile a decade ago Doom creator John Carmack's thoughts on Steve Jobs are a must read As for the Lisa, it was a commercial failure, with 3,000 unsold computers later buried in a Utah landfill. When Brennan-Jobs bragged to her school friends about her namesake, they responded that they'd never heard of a computer called Lisa. But for Brennan-Jobs, the belief that it was named for h...