Skip to main content

What Goes Around, Comes Back Around

Gdy byłam nastolatką i jakiś ciuch lub modowy dodatek stawał się bardzo "trendy" to zawsze chciałam go mieć. Moja mama wtedy często powtarzała że moda powraca, bo takie rzeczy to ona sama nosiła w czasach swojej młodości. Przyznam Wam się szczerze że wtedy nie do końca jej wierzyłam i uważałam że na pewno trochę przesadza. Dziś na własnej skórze przekonałam się, że miała rację. Gdybym tylko do tej pory przechowywała opaskę na szyję, którą kupiłam w IV lub V klasie podstawówki miałabym jeden z najmodniejszych "biżuteryjnych" dodatków tego sezonu! Co więcej mogłabym sobie do niego dodać "vintage"! ;) Cóż... opaskę i tak mam, ale musiałam się po nią udać na krótką wyprawę do pasmanterii. Jednak było warto bo dzięki temu po latach znów mogę być trendy ;)

ENG: Today's post is a proof that trends are coming back after many years. When I was in primary school I had a little black velvet ribbon for my neck, which was super trendy that time. Guess what is the coolest necklace this season? Of course you're right - the little black velvet ribbon ;)
Sylwia

fot. gootex ♥

koszula/shirt - Zara Kids
spodnie/pants - New Yorker
kurtka/jacket - 6ks
buty/shoes - Zara
torba/bag - no name
opaska na szyję/velvet necklace - DIY

Comments

Popular posts from this blog

I Love You - White Shirt

Biała koszula to rzecz której w mojej szafie nie może zabraknąć. Pisząc "nie może zabraknąć" mam także na myśli, że nie ma takiej ilości która oznacza że jest jej zbyt dużo. Wielokrotnie uratowała mnie z sytuacji nie mam się w co ubrać i zawsze wygląda dobrze (no chyba że jest wymięta i upaćkana - wtedy jednak ta zasada nie obowiązuje!). Poniżej przedstawiam Wam moją mała kolekcję. Jak się przekonacie niektóre z "okazów" są ze mną naprawdę długo. PS. A Wy macie jakieś ciuchy, które przygarniacie do Waszych szaf w każdych ilościach? ♥ Sylwia Smells like fashion on Facebook Tę koszulę dosłownie sobie wymarzyłam. Bardzo podobną miała na sobie Blair w jednym z początkowych odcinków Plotkary i gdy ją tam zobaczyłam niemal śniła mi się po nocach. Byłam nią zauroczona do tego stopnia, że nawet pokazałam kawałek serialu mamie i z błagalnym wzrokiem prosiłam by mi taką uszyła. Na szczęście jednak mama nie musiała brać się do roboty , bo udało mi się to cudo dorwać w H...

Steve Jobs lied to his daughter about name of the Apple Lisa

It might seem obvious that the Apple Lisa, released in 1983, was named for Apple co-founder Steve Jobs' daughter Lisa, who was born in 1978. But in her upcoming memoir, Small Fry, Lisa Brennan-Jobs reveals that her father lied to her about the name up until she was 27, and it was U2 front man Bono who exposed the truth. In the fascinating and emotional excerpt, published in the September issue of Vanity Fair, Brennan-Jobs discusses her complicated relationship with her famous father, who denied paternity until a 1980 DNA test proved otherwise. MORE ON STEVE JOBS Hear Steve Jobs nail the future of mobile a decade ago Doom creator John Carmack's thoughts on Steve Jobs are a must read As for the Lisa, it was a commercial failure, with 3,000 unsold computers later buried in a Utah landfill. When Brennan-Jobs bragged to her school friends about her namesake, they responded that they'd never heard of a computer called Lisa. But for Brennan-Jobs, the belief that it was named for h...